Fasolka po bretońsku

Ostatnio zatęskniłam za klasycznymi smakami i potrawami. Wzięłam się do roboty i przygotowałam fasolkę po bretońsku wg przepisu mojej Mamy. Dawno nie jadłam fasolki w jej wykonaniu, dlatego postanowiłam zrobić ją sama. Istotne jest, aby namoczyć fasolę dzień wcześniej. Resztę robi się już bardzo szybko. A i tak najlepszy smak fasolki jest dopiero na drugi dzień, gdy odpowiednio zgęstnieje a smaki się „przegryzą”. Gorąco polecam na rodzinne spotkania.

fasolka po bretońsku

Fasolka po bretońsku

składniki:

  • 400g fasoli Jaś
  • 100g kiełbasy swojskiej
  • 70g boczku wędzonego
  • 70g przecieru pomidorowego
  • 3-4 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • olej
  • majeranek
  • sól, pieprz

przygotowanie:

Fasolę zalewam wodą i odstawiam na kilka godzin (najlepiej na całą noc).

Fasolę gotuję w osolonej wodzie z zielem angielskim i liśćmi przez ok. 1,5 godziny.

Na patelni smażę pokrojone w kostkę boczek i kiełbasę. Gdy tłuszcz się dobrze wytopi, a mięska będą rumiane, zdejmuję je z patelni. Na wytopionym tłuszczu smażę na złoto cebulę pokrojoną w kostkę, potem dodaję wyciśnięty czosnek.

Usmażone produkty  dodaję do ugotowanej fasoli, gotuję ok 20 minut.

Na koniec dodaję przecier pomidorowy i gotuję razem kilka minut. Doprawiam obficie majerankiem, solą i pieprzem.

Podaję ze świeżym pieczywem.

fasolka po bretońskufasolka po bretońsku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *